Kontakt: Hubert Jarzębowski 📞 +48 500 044 198  📧 Wyślij email
Musała - wschód słońca

Korona Bałkanów – Musała – wszystko o najwyższym szczycie Bułgarii

Musała mierzy 2926 metrów i jest najwyższym szczytem Gór Riła, Bułgarii i całych Bałkanów. Jest to najwyższa góra pomiędzy Alpami a Kaukazem. Wszystkich “-naj” związanych z Musałą jest dużo więcej.
Na wycieczkę zapraszają Hubert Jarzębowski oraz Stojan Szirow, bułgarski przewodnik górski, który był na szczycie ponad 200 razy!

Na skróty

Musała w pigułce

Najwyższy szczyt Bułgarii, gór Riła i całych Bałkanów.
Najwyższa góra pomiędzy Alpami i Kaukazem
Najzimniejsze miejsce na Bałkanach
Jeden z pierwszych zdobytych szczytów w Europie – 181 rok p.n.e.
Wysokość:
2926 m
Najlepszy czas na wejście: lipiec-październik
Szlaki: znakomicie oznaczone
Najprzyjemniejszy szlak:
od kolejki Jastrabec
Pogoda: zimą śnieżnie, latem ciepło, ale nawet w środku sierpnia potrafi lać cały dzień, a czasem nawet spadnie śnieg.
Trudność: brak trudności technicznych.
Najbliższe miasto:
kurort narciarski Borovec żyje zimą, ale latem działa na pół gwizdka. Lepszą bazą jest miasto Samokow.
O czym pamiętać: Kolejka jeździ od 8.30 do 18.00 od środy do niedzieli. W weekendy może być tłok.
Szczyt odwiedzamy na wycieczkach: Korona Bałkanów

Nazwa – Bliżej Boga i Stalina

Musała przewyższa o kilka metrów dwa inne bałkańskie olbrzymy, oba uważane niegdyś za siedziby bogów: grecki Olimp (2918 m), tron Zeusa oraz Wichren (2914 m), najwyższy szczyt w bułgarskim Pirynie, poświęcony Perunowi.
Również i ona ma silne związki ze sferą boską. Nazwa Musały jest bowiem bardzo stara i pochodzi z języka arabskiego. Mus-alla, a więc “miejsce blisko Boga”, “droga do Boga” lub “miejsce modlitwy”. Najwyższy szczyt Riły nazwali tak najprawdopodobniej Turcy.

Od 21 grudnia 1949 roku najwyższy szczyt Bułgarii nazywał się Stalin. Nazwę na cześć generalissimusa utrzymała przez ponad dekadę, aż do 19 stycznia 1962 roku. Podobnie wątpliwego zaszczytu w historii dostąpiły również dwie inne góry.

Szczyty Stalina

W latach 30. Pikiem Stalina nazwano nowoodkryty, wyższy od Piku Lenina, bo niemal siedmioipółtysięczny szczyt w paśmie Pamiru. Jest to późniejszy Pik Komunizmu i dzisiejszy Szczyt Ismaila Somoniego (7495 m), najwyższa góra Tadżykistanu.
Drugą górą, którą spotkał tego typu honor był nasz Gerlach. Najwyższy szczyt Tatr już w XIX wieku, za czasu Austro-Węgier oficjalnie nazywał się szczytem Franciszka Józefa, miano Szczytu Stalina zostało mu nadane uroczyście tego samego dnia – 21 grudnia 1949 roku. Nazwę zmieniono z powrotem wkrótce po tym, gdy “przestało bić serce wodza ludzkości

Istnieją przekazy, że przed nadejściem islamu szczyt nosił bułgarską nazwę “Tangra” (trochę jak Chan Tengri w Tien-Szan). W ostatnich latach w bułgarskich górach na ogół zastępowano nazwy gór, które w jakikolwiek sposób kojarzyły się z Turkami, do których Bułgarzy z historycznych względów nie pałają szczególną miłością. Nazwy Musały, jako uświęconej tradycją nie tknięto.

Szlak na Musałę

Szlak ma 14,1 kilometra w obie strony, różnica wzniesień to 740 metrów. Przejście zajmuje około pięciu godzin. Do tego trzeba doliczyć godzinkę na jazdę gondolą.

Trudność szlaku
31%

Najpopularniejszy szlak na Musałę prowadzi od kolejki gondolowej Jastrabec (2369 m). Szlak zaczynamy w najwyżej w Bułgarii położonym ośrodku narciarskim. Kurort Borowiec zimą tętni życiem, ale latem jest wyjątkowo senny. Miasteczko zachwyci wszystkich miłośników socrealizmu w architekturze, sama gondola natomiast największy urok będzie miała dla miłośników zabytków techniki. Gondolki są pomarańczowe, obsługiwane ręcznie i niezwykłe oldskulowe. Kolejka od środy do niedzieli 8.30 do 18.00

Po niecałej godzince spaceru szeroką drogą bez żadnej różnicy wzniesień docieramy do schroniska Musała, które dla odmiany może spodobać się wyłącznie najbardziej oddanym pasjonatom brzydoty. Budynek jest po prostu ohydny, na dodatek niedokończony. Samo schronisko od wielu lat mieści się w budynku gospodarczym przeznaczonym dla dzielnych budowniczych.

Dalej jest już naprawdę ładnie. Szlak prowadzi szeroką doliną pomiędzy długimi ramionami grani Musały. Nad nami górują szczyty Deno (“Dzień” – nazwany tak, gdyż wschodzi nad nim słońce) oraz Ireczek. Ta nazwa już nawet brzmi miło. Nie upamiętnia jednak jakiegoś wyjątkowo sympatycznego Ireneusza, ale dziewiętnastowiecznego czeskiego historyka Konstantyna Ireczka, wielkiego przyjaciela Bułgarów.
Ścieżka pnie się w górę lawirując pomiędzy urokliwymi błękitnymi, polodowcowymi Musaleńskimi Stawami (czy też Musałskimi Jeziorami).

Schronisko Chyża Everest ’84

Nad ostatnim z jezior, zwanym Ledenoto Ezero (Lodowy Staw), najwyżej położonym stawie na Półwyspie Bałkańskim, stoi zasłon, czyli schronisko o tej samej nazwie (2709 m). Czasem zwane jest Chyża Everest ’84, gdyż zbudowano je na pamiątkę pierwszej bułgarskiej wyprawy na najwyższą górę świata.

Tragiczna Ekspedycja na Everest

Bułgarska ekspedycja wyprawiła się na Everest w kwietniu 1984 roku. Jednym z członków wyprawy był znakomity himalaista Christo Prodanow. Jako jedyny pragnął zdobyć najwyższą górę świata bez użycia aparatu tlenowego. Reszta grupy nie chciała ryzykować.
Prodanow odłączył się od towarzyszy i wyruszył na atak szczytowy w towarzystwie jednego Szerpy, który jednak zawrócił z powodu trudnych warunków. Prodanow kontynuował wspinaczkę zdobywając górę jako pierwszy człowiek, który dokonał tego w kwietniu. Solo i bez pomocy tlenu. Niestety zginął 21 kwietnia podczas zejścia.
Po tragedii wyprawę kontynuowano i szczyt zdobyły jeszcze dwa dwuosobowe zespoły. Zdobycie Everestu uznane zostało w Bułgarii za największy wyczyn sportowy XX wieku. Ciało Prodanowa do dziś spoczywa po północnej stronie góry na wysokości 8700 metrów, w strefie śmierci.

W Chyży Everest zakupić można coca-colę, wafelki i herbatę oraz… posłuchać dobrej muzyki, gdyż pani właścicielka gustuje w klasycznym hard rocku i umila sobie długie, letnie dni słuchając mocnego, gitarowego grania z lat osiemdziesiątych. Na drzwiach wciąż wisi zdjęcie wspominające przystojnego, długowłosego mężczyzny, który nagle odszedł w wieku 54 lat. Może taka muzyka przypomina jej o ukochanym?

“Atak szczytowy” zajmuje około trzech kwadransów. Z chyży Everest na wierzchołek podchodzimy jednym z dwóch wariantów szlaku: letnim i zimowym. Oba łączą się kilka minut przed samym wierzchołkiem. Nie różnią się jakoś szczególnie trudnością, ale fajniejszy jest szlak zimowy, który prowadzi bliżej grani i zapewnia szersze widoki na całe pasmo Riły.

A jest co oglądać! Na bliskim planie wielkie wrażenie robią Diabelski Żleb i ogromny, groźny obryw na pionowej ścianie ponad nim zwany Indianinem. Urwała się tutaj w 2017 połowa turni. A wyżej? Dookoła same góry. Dziesiątki grani, setki szczytów, kilka intensywnie błękitnych, pawiookich stawów. Jakbyśmy nagle znaleźli się w samym środku jakiejś nieznanej nam dotąd części Tatr. Jakby poza Tatrami Wysokimi, Bielskimi i Zachodnimi istniały jeszcze jedne: sekretne, które tutaj dopiero ukazały się naszym oczom.

Diabelski Żleb

Stojan: Diabelski Żleb to legendarne miejsce dla bułgarskich narciarzy ekstremalnych. Tylko najlepsi w kraju potrafią nim zjechać. Nie jest bardzo długi ani bardzo stromy, trick z diabelskim żlebem polega na tym, że w środku jest bardzo wąskie miejsce, może na półtora metra. Trzeba być bardzo precyzyjnym i zachować pełną kontrolę.

Najwyższe miejsce pracy na Bałkanach

Na samym wierzchołku stoją dwa najwyżej położone na Bałkanach budynki: szara i kamienna stacja meteo z lat trzydziestych oraz równie błękitna, co blaszana placówka naukowa, zbudowana w miejscu dawnej Stacji Badawczej Promieniowania Kosmicznego.
Oba nieszczególnie piękne, ale bardzo przydatne. Awaryjnie można tutaj przenocować. Pracuje tu na zmianę kilka osób, na szczycie dyżur pełni zawsze przynajmniej jedna osoba. Szczyt Musały jest zatem najwyższym na półwyspie stale zamieszkanym miejscem. Dzięki ich pracy wiemy, że Musała jest również najzimniejszym miejscem na Bałkanach, gdyż średnia temperatura roczna nie przekracza tu -2 stopni Celsjusza.

Śmierć na szczycie

Jeden z najsłynniejszych wypadków w historii bułgarskiej turystyki wydarzył się w styczniu 2023. Na szczycie Musały nie było nikogo z wyjątkiem pełniącego dyżur meteorologa. Nagle usłyszał uderzenie i dźwięk rozbitej szyby. Zerwał się, okazało się, że do budynku… wpadł paralotniarz. To był zawodowiec, jeden z najlepszych sportowców w kraju. Źle obliczył trajektorię lotu i zderzył się z budynkiem stacji na szczycie Musały. Akcja ratunkowa prowadzona była przy użyciu wojskowego śmigłowca. Z powodu trudnych warunków maszyna doleciała po niemal trzech godzinach. Niestety chłopak nie przeżył wypadku.

Historia – Toast za Jowisza

Oczywiście nie jest ostatnie “-naj” związane z naszym szczytem! Musała być może była jednym z pierwszych szczytów w historii zdobytych przez człowieka. I to nie byle kogo, lecz Filipa V, króla Macedonii w 181 roku przed naszą erą.

Starożytni Alpiniści

Filip V ze swym wiernym oddziałem podróżował przez tydzień, by dotrzeć do stóp wysokiej góry zwanej Haemus. Sama wspinaczka zajęła mu kolejne trzy dni i dwie zimne noce. Na wierzchołku kazał zbudować ołtarze ku czci Jowisza oraz boga Słońca Sol (czyli greckich Zeusa oraz Heliosa) i złożył im ofiary. Chciał udobruchać w ten sposób bogów, którzy byli mu nieprzychylni podczas niedawnych wojen oraz zobaczyć z góry całe swoje królestwo: od Morza Śródziemnego po Morze Czarne.
Czy naprawdę zdobył Musałę czy inną górę w okolicy. Może Witoszę nad Sofią? Albo Sołuńską Głowę ponad Skopje? Podobnie jak nie wiemy, czy zdawał sobie sprawę, że przejdzie do historii jako jeden z pierwszych alpinistów. Wiemy, że pierwszego wejścia zimowego dokonała grupa bułgarskich alpinistów w 1923 roku.

Czas schodzić, żeby zdążyć przed odjazdem ostatniej gondoli kupić słoik zielonych fig w zalewie i butelkę coca-coli o zaskakująco przezroczystej zawartości. Wspaniale nadaje się na toast ku czci Jowisza, a podobno wciąż istnieją tacy, którzy i za Stalina się napiją…

Inne szlaki na Musałę

Jest wiele dróg na Musałę z każdej strony. Polecamy je ambitnym turystom.

  1. Ze schroniskach Marica przez Ciemny Staw i wschodnią grań
  2. Ze schroniska Czakur Wojwoda przez Żółte Stawy oraz szczyt Deno i Małą Musałę. Na grani szlak jest dość trudny i eksponowany, przypomina naszą Orlą Perć, ale nie jest ubezpieczony. Tylko dla turystów, którzy wiedzą, co robią.
Mały Stalin

Od 1950 roku również sąsiednia Mała Musała (Malka Musala, 2907 m), nosiła polityczną nazwę: Georgi Dymitrow, na cześć zmarłego rok wcześniej komunistycznego premiera Bułgarii. Nazwę wielkiego szczytu zarezerwowano dla Stalina, Dymitrow musiał zadowolić się drugim najwyższy szczyt Riły.
Miało to jednak swoją pokrętną symbolikę. Jest Wielki Wódz, a u jego boku drugi Wódz: nieco mniejszy, ale i tak ważny: Dymitrow. Bóg i jego Apostoł. Razem z góry czuwają nad proletariatem Bułgarskiej Republiki Ludowej. Nazwa Dymitrow, co ciekawe, utrzymała się aż do 1989 roku, gdyż dopiero wtedy była możliwa oficjalna zmiana nazwy na Małą Musałę.

Zaproszenie do Riły

Riła to jedno z najstarszych pasm górskich w Europie. Powstała 250 milionów lat temu Mimo sporej różnicy wieku to chyba najbardziej podobne do Tatr góry, jakie widziałem w Europie. Riła jest bardziej tatrzańska nawet od Karpat Rumuńskich. Każdy kto lubi Tatry wysokie: ich rzeźbę, kolory, stawy, ukształtowanie terenu w Rile poczuje się jak w domu. Podobnie jak w Tatrach często pada tutaj deszcz, a wśród turystów nie brakuje ekscentryków.

Ekscentrycy z Riły

Stojan: Nigdy nie zapomnę jednego gościa, którego spotkałem na szczycie. Wspinał się na Musałę w letnim ubraniu i kompletnie pijany. Po drodze wyzywał wszystkich turystów. Mówił, że są słabeuszami i żałosnymi amatorami, którzy potrzebują zimowego sprzętu. Kiedy wreszcie wgramolił się na wierzchołek zapukał do stacji meteo, a kiedy otworzył mu meteorolog powiedział: “Nie pamiętasz mnie? Byłem tutaj w 1976 roku, ty żałosny amatorze”.

Wchodzimy na Musałę z grupami już od 2017 roku. Każdego roku jesteśmy kilka razy na szczycie. Często tutaj właśnie – na szczycie lub na parkingu kończymy naszą Koronę Bałkanów. Nie brakuje szampana (piccolo), tutaj rozdajemy pamiątkowe certyfikaty. Góra zwykle jest dla nas łaskawa, ale nie zawsze. W lipcu 2023 mieliśmy przepiękną pogodę przez całą wyprawę. Od Chorwacji do granic Bułgarii nie widzieliśmy ani jednej chmurki. Było ciepłe lato. Na Musałę wchodziliśmy… w śniegu.

Większość szczytów z Korony Bałkanów jest dziksza i bardziej oddalona od cywilizacji. Musała ma jednak przyjemny “tatrzański” charakter. Kto lubi chodzić po Tatrach będzie się tutaj czuł jak w domu. Ze szczytu widać dziesiątki kolejnych celów wycieczek w Rile i Pirynie. Góry Bułgarii to kopalnia znakomitych szlaków i bardzo je polecamy.

Stojan i Hubert, autorzy tekstu

Hubert Jarzębowski i Stojan Szirow

Jedź z nami na Koronę Bałkanów

    Zgłoszenie

    Chcę wziąć udział w wycieczce .
    Moje dane kontaktowe, które posłużą do komunikacji w sprawie zrealizowania wycieczki:

    Krótko o mojej obecnej kondycji (prosimy szczerze!):

    To mój pierwszy wyjazd trekkingowyKiedyś było dużo chodzenia. Teraz wysiadają mi kolana, ale daję radęLubię góry, ale powolutku i spokojnieNie mam zbyt dużego doświadczenia, ale kondycja dobraMam dobrą kondycję. Lubię dużo chodzić i zdobywać szczytyUwielbiam wspinaczkę, biegi górskie, skitury. Pełna profeskaJestem Jerzym Kukuczką/Wandą RutkiewiczOpowiem samodzielnie poniżej


    ,

    z Biurem Podróży High Away.