Kirgistan – Góry Niebiańskie. Przełęcze Tien-Szan (15 dni) 11 – 25 Sierpnia 2020

Termin:

KIR-02 11-25 sierpnia 2020 r.

KIR-03 10-24 sierpnia 2021 r.

Ilość dni: 15 dni

Wielkość grupy: 10-14 osób

Cena: 3000 zł + 850 Euro na miejscu + lot do Ałmaty

 

Zapraszamy Was serdecznie na drugą edycję wyprawy do Kirgistanu przez Przełęcze Tien-Szan, Gór Niebiańskich.

Kirgistan to bez wątpienia jeden z najwspanialszych krajów dla ciekawych świata miłośników gór. To najbardziej górska wycieczka po Kirgistanie w Polsce, ale nie trzeba być wspinaczem ani alpinistą, żeby się na nią zapisać.

Pierwszą częścią wyprawy będzie sześciodniowy trekking przez cztery wysokie przełęcze Tien-Szan: Bozoczuk (3369 m), Alianysz (3671 m), Almalu (3650 m) oraz Ala-Kul (3860 m). Od najbardziej nieznanych, dzikich zakątków pasma górskiego Terskej Ala-Too, gdzie na ścieżkach spotkamy wyłącznie kirgiskich pasterzy i stada koni, aż po najbardziej klasyczną pętle przez słynną przełęcz Ala-Kul do bajkowego, turkusowego jeziora o tej samej nazwie. Po górach wędrujemy w prawdziwie królewskim stylu: z kuchnią polową, śpiewającym przewodnikiem Azatem, tragarzami osobistymi oraz parą polskich liderów-tłumaczy-tragarzy.

Druga część wyprawy to połączenie wycieczek po górach ze spotkaniami z autentyczną kirgiską kulturą. Sześć nocy spędzimy w prawdziwych jurtach, zakosztujemy tradycyjnej kuchnia, oglądniemy pokaz sokolników, nauczymy się grać w toguz korgool – narodową kirgiską grą planszową. Wykąpiemy się w Issyk-Kul – „morzu Tien-Szanu”, dotkniemy wielkiej historii w karawanseraju Tasz-Rabat na Jedwabnym Szlaku, odbędziemy szaloną, aczkolwiek kontrolowaną, jazdę sowiecką ciężarówką „gruzawikiem”, a nad górskim jeziorem Son-Kul będziemy mogli wskoczyć w siodła i poczuć się jak prawdziwi nomadzi.

Naszym kirgiskim partnerem jest lokalna organizacja z Karakol zrzeszająca przewodników, tragarzy i kucharzy. Wszystkie pieniądze trafiają do lokalnej ludności i zostają w Kirgistanie.

PROMOCJA! Kto był już w Górach Przeklętych z nami ma 100 zł zniżki na Góry Niebiańskie. Kto był w Górach Niebiańskich ma 100 zł zniżki na Góry Przeklęte. A kto jednego roku wybiera się zarówno w Góry Przeklęte i Niebiańskie dostaje zniżkę „Niebo-Piekło” – po 100 zł na oba wyjazdy.

  • Sześć dni trekkingu w Tien-Szan i przejście przez cztery wysokie przełęcze:Bozoczuk (3369 m), Alianysz (3671 m), Almalu (3650 m) oraz Ala-Kul (3860 m)
  • Chodzimy na lekko i „po królestwo”. Mamy kuchnię polową oraz osobistych tragarzy.
  • Turkusowe jezioro Ala-Kul i gorące źródła Altyn-Araszan
  • Trzy „wielkie jeziora” Kirgistanu: Issyk-Kul, Chatyr-Kul i Son-Kul
  • Sześć noclegów w tradycyjnych jurtach
  • Dotknięcie wielkiej historii Jedwabnego Szlaku w karawanseraju Tasz-Rabat

Program dzień po dniu

Dzień 1

Spotykamy się o 11 sierpnia o 10.45 na Lotnisku Chopina w Warszawie i lecimy do Ałmaty w Kazachstanie.

Dzień 2 – Karakol. U stóp Gór Niebiańskich

Wcześnie rano lądujemy w Ałmaty i jedziemy prostu do Karakol w Kirgistanie, górskiej i turystycznej stolicy kraju. Popołudniu zwiedzimy miasto – odwiedzimy zabytkową cerkiew prawosławną i meczet Dunganów (muzułmanów pochodzenia chińskiego) oraz zapoznamy się z całą naszą górską ekipą i przygotujemy do trekkingu. Dzień zakończymy poznając smaki tradycyjnej kirgiskiej, ujgurskiej i dungańskiej kuchni z której słynie Karakol.

Dzień 3 – Dolina Turgen-Aksu. Zaczynamy wyprawę

Zaczynamy trekking w niebiańskich górach Tien-Szan. Jedziemy do Doliny Turgen-Aksu i idziemy do kotła pod przełęczą Bozoczuk, która będzie naszym jutrzejszym celem. Po założeniu obozu udajemy się wszyscy do mesy na górską kolację, wcale nie ustępującej restauracyjnej.

Nocleg na wysokości 2950 m.

Trasa: 12 km, 5-6 godzin marszu.

Dzień 4 – Przełęcz Bozoczuk (3369 m)

Przechodzimy przez przełęcz Bozoczuk (3369 m) na drogą stronę – do doliny Jergez. To bardzo mało znane okolice w Tien-Szan. Wszystkie polany i połoniny będą tylko dla nas. Nocleg w namiotach na wysokości 2700 metrów.

Trasa: 14 km, 5-6 godzin marszu.

Dzień 5 – Przez Przełęcz Alianysz (3671 m)

Wspinamy się na przełęcz Alianysz (3671 m) z nieprawdopodobnymi widokami na dziesiątki lodowców i setki szczytów Gór Niebiańskich. Schodzimy do Doliny Almalu, gdzie zakładamy obóz i spędzamy noc na wysokości 2650 metrów.

Trasa: 16 km, 7-8 godzin marszu.

Dzień 6 – Przełęcz Almalu (3650 m) i gorące źródeł Altyn-Araszan

Przechodzimy przez przełęcz Almalu (3650 m) do słynącej z gorących źródeł doliny Altyn-Araszan. Tutaj będziemy spali w autentycznych kirgiskich jurtach na wysokości 2500 metrów. Późnym popołudniem idziemy się wykąpać w jednych w swoim rodzaju termach.

Trasa: 14 km, 6-7 godzin marszu.

Dzień 7 – Do serca pasma Terskej Ala-Too

Podchodzimy do kotła pod przełęczą Ala-Kul i rozbijamy obóz na wysokości 3300 metrów.

Trasa: 14 km, 6-7 godzin marszu.

Dzień 8 – Gruzawik i Turkusowe Jezioro Ala-Kul

Wychodzimy stromym, piarżystym zboczem na siodło przełęczy Ala-Kul (3860 m) i… już wiemy czemu jest to obowiązkowy punkt na trasie każdej wycieczki górskiej w Kirgistanie. Widok na intensywnie błękitne jezioro oraz iskrzące ponad nim bielą lodowce i szczyty gór Tien-Szan nad nim to jedna z najpiękniejszych panoram na całym świecie. Schodzimy w dół do doliny Karakol i jedziemy sowiecką ciężarówką g”ruzawikiem” do Karakolu.

Dzień 9 – Siedem Byków oraz Issyk-Kul, Morze Tien-Szanu

Rano jedziemy do czerwonych skał Dżeti Oguz, Siedmiu Byków i zaczynamy dzień od kilkugodzinnego górskiego spaceru. Następnie jedziemy do wioski Ton nad Jezioro Issyk-Kul, perłę Kirgistanu. Śpimy w jurtach na plaży. Popołudniu pływamy w jeziorze a chętni będą mogli podziwiać pokazy sokolników i tradycyjne polowanie z orłami.

Dzień 10 – Tasz-Rabat. Górskim śladem Jedwabnego Szlaku

Jedziemy do jednego z największych i najbardziej niesamowitych zabytków Jedwabnego Szlaku – położonych wysoko w górach ruin kamiennego karawanseraju Tasz-Rabat. Zwiedzamy, chodzimy po okolicy. Nocleg w górach w jurtach na wysokości 3000 metrów.

Dzień 11 – Z widokiem na jezioro Chatyr-Kul

Wstajemy wcześnie i ruszamy w drogę na przełęcz z której rozciąga się widok na wysokogórskie jezioro Chatyr-Kul (Jezioro Niebiańskie) położone przy samej granicy z Chinami. Wieczorem schodzimy z powrotem do naszych jurt. Tego dnia istnieje możliwość odbycia całej wycieczki konno.

Nasz szlak: konno 6-7 godzin, pieszo 9-10 godzin.

Dzień 12 – Jezioro Son-Kul

Jedziemy nad górskie jezioro Son-Kul, drugie największe w kraju. Nocleg na wysokości 3000 metrów w jurtach na wysokości 3000 metrów.

Dzień 13 – Życie Nomada

Wycieczka w okolicach jeziora Son Kul. Chętni miłośnicy koni mogą ten dzień spędzić w siodle jak prawdziwi nomadzi. Nocleg w jurtach.

Dzień 14 – Z Kirgistanu do Ałmaty

Całodniowy przejazd do Ałmaty w Kazachstanie. Po drodze zatrzymamy się na obiad. W Ałmaty odpoczywamy, przepakowujemy się, ucinamy sobie drzemkę. W nocy jedziemy na lotnisko i żegnamy Azję.

Dzień 15 – Powrót do domu

Przylatujemy do Warszawy 25 sierpnia przed południem.


Opis

Odpowiedzi na Wasze Pytania

Ile trzeba nosić na plecach?

Chodzimy na lekko. Podczas każdej wycieczki nosimy ze sobą wyłącznie tyle, ile potrzeba nam na jeden dzień. Oprócz dużego plecaka zabieramy na wyprawę również mały plecak podręczny. Nosimy ze sobą rzeczy na deszcz, ciepłe kurtki, czapki, rękawiczki, wodę, termos oraz przekąski. Rzeczy niepotrzebne w górach możemy zostawić w depozycie w Karakolu, pozostały ekwipunek, w tym namioty i śpiwory będą transportowały nam konie oraz ekipa tragarzy. Każdy będzie miał do dyspozycji jednego prywatnego „nosicza”, który przeniesie z obozu do obozu duży plecak. Jeden tragarz może nosić maksymalnie 17 kilogramów. Dla chętnych, którzy nie wyobrażają sobie wędrowania po górach bez własnej lodówki, pralki czy ukochanej kolekcji srebrnych świeczników istnieje możliwość wynajęcia drugiego tragarza osobistego w cenie 23 euro za dzień :).

Jakie jest wyposażenie obozu?

W najdzikszych miejscach nocujemy w namiotach dwuosobowych (a jak ktoś będzie chciał to i w jednoosobowych). Będzie jeden namiot kuchenny, w którym będzie dostęp do gorącej wody, herbaty i kawy. W każdym obozie ekipa rozbije duży namiot – mesę, w którym będą stoliki, krzesła i miejsce do przechowania dużych plecaków, żeby nie zawadzały w małych namiotach. Tutaj będziemy przychodzić na kolacje, śniadania i górskie pogaduchy. Cały sprzęt kuchenny: talerze, sztućce będzie na miejscu. Wystarczy zabrać ze sobą termos na gorącą herbatę. Na obrzeżach obozów zlokalizowane będą toalety, również osłonięte od wiatru namiotami. Myjemy się w warunkach naturalnych, a więc korzystając z dobrodziejstw potoków płynących z lodowców Tien-Szan.

Część noclegów wypada w nieco bardziej cywilizowanych górskich okolicach: dookoła będą tradycyjne jurty, a także miejsca w których będzie można zakupić kumys, piwo czy lokalne przekąski.

Jak wyglądają szlaki?

Szlaków jako takich w górach Tien-Szan nie ma. Jest za to porządna sieć ścieżek przez przełęcze, używanych głównie przez pasterzy ze stadami koni i krów, a sporadycznie w najpopularniejszych miejscach przez turystów. Przez większość dni wędrujemy ścieżkami po rozległych polanach i pniemy się zakosami na zbocza i przełęcze. Część zejść i podejść będzie nieco bardziej skalista, a chodzić będziemy po kamieniach i sypkim żwirze. Charakter szlaków przypomina nieco nasze Tatry Zachodnie (z o wiele bardziej wysokogórskimi krajobrazami na dalszym planie rzecz jasna). Gdzieniegdzie będzie trzeba przeprawić się przez górskie potoki, w czym oczywiście każdemu pomożemy. Trudności wspinaczkowych, ekspozycji oraz przepaści brak. Dziennie przechodzić będziemy między 8 a 16 kilometrów z przewyższeniami rzędy 700-1100 metrów. Podczas całego wyjazdu przejdziemy na piechotę po górach ponad 90 kilometrów.

Czy muszę mieć własny namiot?

Nie, nie trzeba mieć namiotu, żeby uczestniczyć w tej wyprawie. Na miejscu w Karakol będzie możliwość wypożyczenia bardzo przyzwoitych dwuosobowych namiotów Red Fox w cenie 4 euro za dzień. Należy zabrać własny ciepły śpiwór (zapewniający komfort przy temperaturze oscylującej w okolicach zera lub kilku stopni poniżej) oraz karimatę.

Czy potrzebuję raków, czekana, kuchenki gazowej?

Nie, nie będziemy używać żadnego sprzętu zimowego. Cała wycieczka odbywa się w warunkach letnich. Cały sprzęt kuchenny, łącznie z talerzami i sztućcami (i jedzeniem) będziemy mieli do dyspozycji na miejscu.

Jaka będzie pogoda?

To pytanie z którym od setek lat nie potrafią sobie poradzić nawet najstarsi górale! Góry Tien-Szan są bardzo wysokie, a pogoda jest tutaj typowo górska: kapryśna, zmienna i nieprzewidywalna. Sierpień jest najbardziej pewnym, letnim miesiącem i możemy oczekiwać, że na szlakach nie będzie śniegu ani lodu. Każdego dnia jednak możemy doświadczyć czterech pór roku. Klasyczne letnie temperatury w górach sięgają +20 stopni w dzień, nad ranem i w nocy jest najczęściej około zera. Mogą pojawić się czasem przymrozki. Jednego dnia możemy wędrować w słońcu, we mgle, w siąpiącej mżawce, w deszczu a nawet mieć przelotne opady śniegu. Czasem zdarzają się gwałtowne burze. Trzeba być przygotowanym na każdą pogodę: zabrać ze sobą dwie pary butów, sandały, rzeczy na deszcz, kilka warstwa odzieży w tym ciepłej, ciepłą kurtkę, rękawiczki, czapkę, ale również rękawiczki, krem do opalania i rzeczy na lato. W miastach i podczas przejazdów może być dość ciepło. Klimat Kirgistanu jest wybitnie kontynentalny, słońce świecie 200 dni w roku, a w letni dzień temperatury mogą dojść do niemal 40 stopni. Jednym słowem: najlepiej być gotowym na wszystko.

Czy jest opcja diety wegetariańskiej lub bezglutenowej?

Oczywiście. O ile kuchnia kirgiska opiera się przede wszystkim na potrawach mięsnych przy wcześniejszym zgłoszeniu przygotujemy wszystko tak jak trzeba. W 2019 roku przeszło połowa grupy była wegetarianami, dwie osoby były na diecie bezglutenowej i nie było z tym problemów. Zgłaszajcie to koniecznie przy zapisie i się nie krępujcie. Wszystko dla Was. Poza górami w restauracjach jak najbardziej dostępne są dania wegetariańskie, oczywiście nie tak dobre i nieco bardziej monotonne niż w Europie (natomiast jakość warzyw, owoców i produktów jest nieporównywalnie lepsza niż w Unii!). Chociaż oczywiście jedząc mięso ma się tutaj łatwiej i jest dużo więcej opcji do wyboru. Można zabrać ze sobą z Polski trochę przekąsek jak krówki, batony energetyczne czy mieszankę studencką, większość takich rzeczy będzie dostępna w miastach w sklepie. Nie trzeba brać ze sobą żadnych liofilizatów czy zupek w proszku, a nawet to odradzamy, żeby móc bardziej nacieszyć się kirgiską kuchnią (w końcu mamy na to tylko dwa tygodnie).

Jakie muszę mieć doświadczenie górskie?

Nasza wycieczka nie wymaga żadnych umiejętności alpinistycznych i wspinaczkowych i dostępna jest dla rozchodzonych miłośników gór w wieku od lat 13 do 99. Trzeba mieć kondycję pozwalającą na przejście maksymalnie 18 kilometrów dziennie z różnicą wysokości około 1000 metrów, a więc taką jak przy wycieczce w Tatry Zachodnie: na Czerwone Wierchy, Wołowiec czy Starorobociański. Najważniejsze są chęci, zapał i samozaparcie. Nie masz doświadczenia z przejściem przez górski potok? Pomożemy. Nie wiesz jak rozbić namiot? Pomożemy. Nie wiesz jak się spakować? Napisz, a doradzimy.

Jaką zabrać ze sobą walutę?

Najlepiej wziąć Euro. Ewentualnie dolary. Podczas wycieczki będziemy mieli czas, żeby zakupić kazachskie tenge oraz kirgiskie somy w lokalnych kantorach. Kursy są dużo korzystniejsze niż przy zakupie waluty w Polsce. Na co będziemy wydawać? We własnym zakresie kupujemy napoje, piwo, suweniry (jest parę fajnych rzeczy do kupienia: tradycyjne kirgiskie nakrycia głowy i stroje ludowe, plansze do gry toguz korgool, torebki, rękodzieło, biżuteria, bardzo dobry koniak Biszkek i rzecz jasna magnesy na lodówkę), lunche i obiady poza wycieczkami górskimi. Miłośnicy koni we własnym zakresie będą mogli również pojeździć w górach po wycieczkach czy nad jeziorem Son-Kul. Warto pomyśleć również o napiwkach dla naszych wspaniałych przewodników, kucharzy i tragarzy (jesteśmy przekonani, że po wycieczce każdy będzie chciał się odwdzięczyć za ich usługi i ogromną chęć do pomocy). Ceny w Kazachstanie i Kirgistanie są niższe niż w Polsce. Jeśli na jakąś dodatkową atrakcję zdecydujemy się razem całą grupą wszystko opłaci lider wyprawy, a potem będzie możliwość rozliczenia się w odpowiadającej Wam walucie (somy, euro, złotówki). Na wszystkie wydatki włącznie z suwenirami można zabrać (w zależności od rozrzutności i zamiłowań) 200-300 euro.

Czy muszę znać język rosyjski?

Absolutnie nie jest to konieczne. Nasi przewodnicy, część ekipy i wielu młodych ludzi mówi w języku angielskim. Liderzy wyprawy będą wszystko tłumaczyć (i z angielskiego i z rosyjskiego). Znajomość języka rosyjskiego, a nawet polskiego bardzo pomaga w wolnym czasie, ale nie jest niezbędna. Wszystko co ważne, usłyszycie w języku polskim. Podczas wyprawy będzie dla chętnych okazja nauczenia się paru przydatnych (oraz nieprzydatnych, ale zabawnych) zwrotów i słów w języku kirgiskim.

Czy w Kirgistanie jest bezpiecznie?

Tak, Kirgistan jest jednym z najbezpieczniejszych i najbardziej przyjaznych dla turystów krajów. Opisy o tym jak strasznie jest tutaj wejść na ulicę, o wszechobecnych łapówkach i korupcji, o drogich hotelach bez wody, ale za to z karaluchami pochodzą przede wszystkim z pierwszych lat po uzyskaniu przez kraj niepodległości i już wtedy były na ogół przesadzone. Karakol jest sympatycznym miastem, niebezpieczeństwo że zostaniemy przez kogokolwiek zaczepieni w niesympatyczny sposób czy okradzieni jest znikoma, po ulicach można chodzić bez strachu. Tak jak w każdym kraju na świecie i tu zdarzają się oszuści i kieszonkowcy, ale przy zachowaniu zdrowego rozsądku i zasad bezpieczeństwa obowiązujących wszędzie (w Krakowie, Warszawie, Zakopanem…) cały wyjazd spędzimy bezstresowo i miło. Nie należy iść po zmroku w nieoświetlone tereny na przedmieściach, chodzić po bazarze z drogim aparatem na szyi, trzymać w ręce dużych plików banknotów, czy wdawać się w dyskusję z podpitymi ludźmi pod karczmą i nic złego się nie wydarzy. Co więcej spotkania i rozmowy z lokalnymi mieszkańcami będą jednym z najmilszych elementów wyjazdu.

Trekking – sześć dni w Górach Niebiańskich

Na południe od jeziora Issyk-Kul i miasta Karakol wnosi się jedno z najciekawszych dla turystów pasm w ogromnym łańcuchu Tien-Szanu: góry Terskej Ala-Too. „Ala-Too” w języku kirgiskim oznacza białe góry pokryte lodowcami.

Pasmo mierzy nieco ponad 300 kilometrów długości. W odróżnieniu od monotonnego lodowo-skalistego krajobrazu najwyższych szczytów Gór Niebiańskich: Chan Tengri (7010 m) i Piku Pobiedy (7439 m) tutaj odnajdziemy pełen wachlarz pięknych widoków. Oko cieszą ogromne otwarte przestrzenie, bezkresne pastwiska z soczysto-zieloną trawą po których biegają dzikie konie, setki ostrych, skalistych grani przypominających Tatry, dzikie i nieuregulowane rzeki spływające malowniczymi serpentynami z dalekich lodowców, liczne górskie stawy oraz potężne sylwetki górskich olbrzymów: Piku Karakol (5216 m, najwyższej góry pasma), Piku Pałatka, Piku Borysa Jelcyna czy niebywale pięknego szczytu Tasztanbek-Turbaszy.

To w paśmie Terskej Ala-Too znajdują się najbardziej lubiane przez turystów miejsca w górach Kirgistanu: turkusowe jezioro Ala-Kul, czerwone skały Dżeti Oguz (Siedem Byków) czy gorące źródła w Altyn-Araszan. Zdecydowana większość ruchu turystycznego koncentruje się wokół tych trzech miejsc, szczególnie jeziora Ala-Kul, które śmiało można uznać za tutejsze Morskie Oko.

Nie trzeba jednak bać się tłoku. Nawet tutaj ruch turystyczny jest znikomy w porównaniu do gór Europy, a ogrom przestrzeni powoduje, że turyści są wręcz niedostrzegalni dla oka i niezauważalni. W pozostałych częściach pasma panuje niezmącona pustka. Turystów spotyka się rzadko, w malutkich grupach i niecodziennie, zdecydowanie częstsze są spotkania z pasterzami pilnującymi wielkich stad koni czy krów.

Infrastruktura turystyczna jest jeszcze bardzo skromna i miejmy nadzieję nie zmieni się to zbyt szybko. Nie ma żadnych schronisk, ani hoteli. W niektórych dolinach znajdują się klimatyczne obozowiska z tradycyjnymi jurtami, polem namiotowymi i niewielkimi „kawiarniami”, w których można zakupić piwo, zupę, kumys lub zorganizować przejażdżkę na koniu. Miejsca te często dostępne są od dołu wyłącznie na piechotę, bardzo rzadko naprawdę porządnym autem terenowym czy ciężarówką „gruzawikiem”. W pozostałych dolinach nie ma zupełnie nic i wybór miejsca do biwakowania ograniczony jest tylko naszą wyobraźnią i bliskością źródełek z wodą, a możliwości dojazdu nie ma w ogóle.

Nasza trasa jest dłuższa niż standardowe wycieczki w tej części Tien-Szanu organizowane przez agencje trekkingowe i umożliwia nacieszenie się najciekawszymi a nie tylko najpopularniejszymi miejscami w paśmie Terskej Ala-Too. Oczywiście nie omijamy niesamowitego jeziora Ala-Kul, ani słynnego „super-stromego” przejścia przez przełęcz o tej samej nazwie (3860 m), ani (jedynych w swoim rodzaju) gorących źródeł. Oprócz tego największego klasyka przejdziemy jednak przez jeszcze trzy fantastyczne przełęcze: Bozoczuk (3369 m), Alianysz (3671 m), Almalu (3650 m) w prawie nieodwiedzanych przez turystów stronach, a oferujących równie wspaniałe (a według nas – jeszcze piękniejsze) widoki na granie i lodowce Tien-Szanu.

Wędrujemy z jednodniowymi plecakami, nasz bagaż główny transportowany jest na koniach, a w miejscach do których zwierzęta nie dojdą każdy uczestnik będzie miał do dyspozycji prywatnego tragarza. Towarzyszy nam również profesjonalny kirgiski przewodnik oraz szef kuchni. W każdym obozie rozbijemy namiot, który będzie pełnił funkcję jadalni, miejsca spotkań i centrum dowodzenia wyprawą. Mamy stoliki i krzesła, będzie również kuchnia i toaleta. Nawet w tak odosobnionych od cywilizacji terenach nie będziemy skazani na liofilizaty i zupki chińskie, tylko cieszyć się będziemy lokalną smaczną kuchnią i prawdziwym wyprawowym „luksusem” z rodzaju „hotel miliona gwiazdek”.

Wyżywienie i kuchnia

Kuchnia kirgiska to jedno z największych zaskoczeń naszej wyprawy. Kto oczekuje monotonnych dań bez smaku, liofilizatów z proszku w górach lub ciągłych dań z koniny ten jest w błędzie. Wschodni Kirgistan, a w szczególności region Karakolu jest jednym z najciekawszych miejsc również dla smakoszy. Kuchnia kirgiska to prawdziwie wielokulturowy miks dań rosyjskich, smaków znanych z Gruzji i Armenii, wpływów chińsko-orientalnych i prawdziwie bałkańskiego zamiłowania do ucztowania i miłego spędzania czasu przy kolacji. Swoje piętno odcisnęła tutaj zarówno nomadyczna przeszłość Kirgizów, dziesięciolecia wpływów w Rosji, skrupulatnie pielęgnowane tradycje mniejszości etnicznych Ujgurów oraz chińskich muzułmanów – Dunganów i położenie na trasie Jedwabnego Szlaku i dostęp do przypraw z Bliskiego Wschodu.

W górach będziemy mieć do dyspozycji mesę-jadalnię, pójdą z nami profesjonalni kucharze i codziennie wieczorem możemy cieszyć się przygotowanymi z sercem daniami lokalnej kuchni. Nie zabraknie gęstych zup, doskonałych potrawek z mięsem i warzywami zwanych Lachman czy dania z ryżem zwanego plow. Podczas wycieczek nie zabraknie również typowo górskich przekąsek, słodyczy oraz kawy i herbaty.

Nie można wyjechać z Karakol nie próbując lokalnej specjalności: zimnej zupy z makaronem ryżowym zwanej aszljam fu. Najlepiej smakują u Dunganów na karakolskim bazarze. Popularnym ulicznym jedzeniem są też typowe dla Azji Środkowej pierogi z mięsem – manty oraz samsy – ciasto francuskie z nadzieniem.

Bardziej odważni koneserzy lokalnej kuchni będą mieć szansę skosztowania narodowego dania Kirgistanu, zwanego beszbarmak (w tłumaczeniu: „pięć palców”): gotowanego mięsa końskiego serwowanego z makaronem, cebulą, rosołem z baraniny – szorpo a nawet końskimi kiełbaskami zwanymi kazy.

W odróżnieniu od Karpat czy gór Bałkanów Kirgizi nie produkowali nigdy serów. Za to w każdej jurcie będzie okazja do spróbowania kulek z osuszonego jogurtu zwanych kurut oraz napicia się słynnego kumysu – sfermentowanego mleka klaczy z niewielką zawartością alkoholu. Z kumysem jest zupełnie jak z żętycą. Oczyszcza umysł oraz ciało. Początkowo wszyscy podchodzą do niego z pewną nieufnością, ale pod koniec wycieczki już niemal wszyscy wiedzą, że nie ma lepszego sposobu na ugaszenie pragnienia na tienszańskiej hali niż kumys.

Przy zgłoszeniach na wyprawę prosimy o informację o specjalnych wymaganiach żywieniowych: diecie wegetariańskiej, bezglutenowej, paleo i innych tego typu preferencjach. Nie jest to problem, a nasi kucharze chętnie spełnią wszystkie życzenia i zabierzemy na trekking odpowiednie produkty.

Zaproszenie do Kirgistanu

Kilka słów od Kasi

Pierwsze, co rzuca się w oczy w Kirgistanie to niesamowite piękno natury i niepowtarzalne krajobrazy gór Tien-Szan. Ale nie tylko niesamowite widoki decydują o magii i klimacie Kirgistanu. Tworzą ją przede wszystkim ludzie i ich styl życia: sezonowy, bliski naturze, zgodny z jej rytmem. Gościnni ludzie spędzający całe lato w jurtach ze swymi stadami koni, chodzący spać o zmroku i budzący się wraz z pierwszymi promykami słońca. Dzieci, które od urodzenia wychowują się w siodle. Bliskość i otwartość tych ludzi, którzy zawsze chętnie dzielą się opowieściami o sobie i swoim życiu. To, że nie ma tu jeszcze wszędzie atrakcji turystycznych, supermarketów i tego samego, co wszędzie. Kuchnia, która jest jedynym w swoim rodzaju zderzeniem wpływów rosyjskich i chińskich, azjatyckich. To, że ta kultura jest żywa i prawdziwa, a nie utrzymywana wyłącznie na pokaz dla turystów. Pozornie daleka i egzotyczna, ale jednak tak naprawdę bardzo nam bliska – Katarzyna Wiercioch, liderka wyprawy.

Kilka słów od Huberta

W wielu miejscach na świecie organizacją wyjazdów zajmują się firmy założone przez ludzi z Europy, Ameryki lub Australii, którzy biorą dla siebie większość prowizji, a dla lokalnej ludności wykonującej najlepszą i najcięższą pracę zostają grosze. Naszym kirgiskim partnerem nie jest żadne biuro podróży, ale lokalna organizacja zrzeszająca przewodników, kucharzy, tragarzy, kierowców i wszystkich tych, którzy kochają góry w okolicy Karakol. Wszystkie pieniądze jakie wydajemy na ich usługi trafiają prosto do nich i zostają w Kirgistanie. Dostają adekwatne pensje i są dobrze traktowani. Dzięki temu przyczynami się do rozwoju lokalnej społeczności i usług turystycznych w najlepszy możliwy sposób. No i trzeba dodać – żaden nasz przewodnik nie śpiewa tak ładnie jak Azat! – Hubert Jarzębowski, lider wyprawy.

Dodatkowe informacje

Termin

KIR-02 11-25 sierpnia 2020 r.
KIR-03 10-24 sierpnia 2021 r.

Cena

3000 zł (płatne przed wycieczką) + lot do Ałmaty
Na miejscu w gotówce płacimy również 850 euro za osobę za usługi miejscowe

Cena obejmuje

Opiekę polskiego lidera wyprawy (powyżej 11 osób – dwójki) oraz profesjonalnego kirgiskiego przewodnika
Tragarza dla każdej osoby podczas wyprawy oraz transport bagaży końmi
Kuchnię polową, kucharza i trzy posiłki dziennie w górach
Zakwaterowanie w hotelu w Ałmaty i rodzinnym pensjonacie w Karakol
Gorące źródła w Altyn-Araszan
Sześć noclegów w tradycyjnych jurtach
Wszystkie przejazdy wynikające z programu
Opłaty parkowe, pozwolenia i formalności
Zwiedzanie Karakol
Ubezpieczenie
Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Cena nie obejmuje

Biletów lotniczych Warszawa – Ałmaty – Warszawa (2000 zł)
Wypożyczenia namiotu (ok. 4 euro dziennie za dwie osoby)
Wyżywienia oraz atrakcji niewymienionych w programie
Napiwków dla przewodnika, tragarzy i kucharza
Napojów alkoholowych i suwenirów

Transport

Do Azji Środkowej dostaniemy się samolotem. Na miejscu wszystkie przejazdy busem z kierowcą. Z gór zjeżdżamy sowiecką ciężarówką przerobioną na prawdziwie luksusowe auto terenowe. Większość wycieczki jednak transportem będą nasze nogi!

Zakwaterowanie

W Ałmaty śpimy w hotelu, w Karakol w rodzinnym pensjonacie, a w górach w namiotach. Jedną noc spędzimy w tradycyjnych kirgiskich jurtach. W drugiej części wycieczki jeszcze pięć noclegów spędzimy w jurtach. Wysoko w górach może być zimno, rekomendujemy porządny śpiwór.
Istnieje możliwość wynajęcia namiotów dwuosobowych w cenie 4 euro dziennie.

Wyżywienie

W górach idzie z nami kucharz i korzystamy z dobrodziejstw kuchni polowej. Zapewniamy trzy posiłki dziennie: śniadanie, prowiant na drogę oraz dwudaniową obiadokolację. Kto ma specjalne wymagania dietetyczne (dieta bezglutenowa, wegetariańska) może to zgłosić przy zapisie.
Typowe menu przy akcji górskiej:
Śniadanie: płatki z mlekiem lub jajka sadzone, ser, miód, chleb, kawa i herbata
Piknik w górach: Sałatka lub kanapki, owoce, kawa i herbata
Przekąska: ciasteczka, kawa i herbata
Obiadokolacja: zupa, drugie danie, ser, miód, chleb, kawa i herbata

Wizy i formalności

Do Kirgistanu i Kazachstanu nie potrzebujemy wiz. Paszport musi być ważny pół roku od zakończenia wycieczki. Wszystkie formalności związane z działalnością górską i opłaty parkowe po naszej stronie.

Co zabrać

Paszport

Apteczka osobista
Bielizna na zmianę
Bielizna termoaktywna
Buty trekkingowe (mocne)
Ciepła czapka i rękawiczki
Czołówka + baterie zapasowe
Kąpielówki
Kijki trekkingowe
Krem z filtrem
Kurtka membranowa (przeciwdeszczowa)
Kurtka polar 2 sztuki (cieńszy i grubszy)
Lekkie adidasy lub sandały na zmianę
Lekkie spodnie membranowe
Namiot górski (istnieje możliwość wypożyczenia)
Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV
Pieniądze na własne wydatki i pamiątki
Plecak duży (ok. 80 litrów) – każdej osobie przysługuje tragarz, który może nieść do 17 kg
Plecak górski
Przybory toaletowe i ręcznik
Spodnie trekkingowe
Ciepły śpiwór (komfort minimum 0 stopni, najlepiej extrem do -23)