Czarny Ogród – Gruzja, Armenia i Górski Karabach (16 dni) Lipiec

4 100 

Termin: 3-18 lipca 2019 roku

Kod programu: GAK-01

Ilość dni: 16 dni

WYPRZEDANA, ZAPRASZAMY ZA ROK LUB NA INNE WYPRAWY 🙂

Sakartwelo czyli Gruzja. Hajastan czyli Armenia. Arcach czyli Górski Karabach. Trzy przepiękne, romantyczne krainy na Zakaukaziu.

Jak Gruzin kocha to porywa kobietę na koniu, jak pije to budzi się na szczycie Kazbeku, jak zażartuje – wszyscy się śmieją, jak wzniesie toast – wszyscy płaczą, a jak wyprawi ucztę – nikt o własnych siłach nie podniesie się znad stołu. W Armenii wszystko jest najbardziej starożytne na świecie. Górski Karabach – tytułowy Czarny Ogród to trapiony nierozwiązywalnym konfliktem kraj, który nie istnieje i jednocześnie jedna z kolebek cywilizacji.

Na lipiec 2019 roku przygotowaliśmy dla Was program wyprawowy po wszystkich trzech krainach. Trekking, elementy trampingu i zwiedzanie. Podczas dwóch tygodni poznamy bezkresne połoniny Tuszetii w Kaukazie i wulkaniczny, księżycowy krajobraz gór Aragac i Azhdahak w Armenii. Będziemy wędrować fragmentami szlaku Janapar w Górskim Karabachu. Odwiedzimy stare monastyry i nowoczesne stolice, zobaczymy prehistoryczne petroglify i wykąpiemy się w ulubionych ciepłych źródłach królów Persji.

Program dzień po dniu

Dzień 1.

Spotykamy się późnym wieczorem w Warszawie na lotnisku i wylatujemy do Tbilisi

Dzień 2.

Przylatujemy do Tbilisi o 4.05. Przejeżdżamy do hotelu i zostawiamy rzeczy. Odpoczywamy, a popołudniu wyruszamy na zwiedzanie Tbilisi. Podczas spaceru poznamy atmosferę miasta nad rzeką Kurą, gdzie stare orientalne uliczki sąsiadują z nowoczesną architekturą ze szkła, pięknie odnowione zabytki z walącymi się ruinami, pchle targi z artystycznymi kawiarniami, a po ulicach jeżdżą sowieckie żyguli i najnowsze leksusy. Zobaczymy Plac Wolności, pałac prezydencki, największą na Kaukazie cerkiew św. Trójcy, odwiedzimy katedrę Sioni (z krzyżem św. Nano, jedną z najważniejszych dla Gruzinów relikwii), cerkiew Metechi, będziemy spacerować szeroką aleją Szoty Rustavelego, zagłębimy w gąszcz uliczek starego miasta i dzielnicy łaźni Abanotubani, zobaczymy twierdzę Narikala i górujący nad miastem posąg Kartlis Deda (Matki Gruzji), jeśli czas pozwoli pójdziemy na bazar, a nawet zobaczymy Krzywą Wieżę Zegarową w uroczym skwerze koło teatru lalkowego Rezo Gabriadze. Dzień zakończymy przywitalną ucztą w iście gruzińskim stylu. Już przygotowujcie toasty!

Dzień 3.

Wyjeżdżamy w góry. Jedziemy do położonego wśród winnic i pasiek XI-wiecznego monastyru Alaverdi, najważniejszej świątyni w Kachetii. Potem wyruszamy samochodami terenowymi „przygodową drogą” przez przełęcz Abano (2926 m) do Omalo, stolicy tajemniczego, górskiego regionu Tuszetii.

Dni 4-7.

Trekking w Tuszetii z noclegami w rodzinnych pensjonatach. Przez cztery dni chodzimy na wycieczki górskie po bezkresnych połoninach w jednym z najmniej znanych turystom zakątków Kaukazu. Śpimy w niewielkich rodzinnych pensjonatach o standardzie turystycznym. Chodzimy 8-10 godzin dziennie. Pętle kończymy w górnym Omalo.

Dzień 8.

Pożegnanie z Tuszetią. Wracamy do Tbilisi. Po drodze zatrzymujemy się na małą kąpiel. Możliwość odkrywania wieczornych uroków stolicy Gruzji.

Dzień 9.

Jedziemy do Erywania, stolicy Armenii. Kwaterujemy się w przyjemnym hotelu w centrum miasta i wyruszamy na zwiedzanie tego żywego i nowoczesnego, a zarazem historycznego miasta.

Dzień 10.

Przejazd nad wysokogórskie jezioro Kari i wycieczka na południowy wierzchołek Aragac (3879 m), najwyższej góry w kraju. Widok wulkanicznego, księżycowego krajobrazu i majaczącego gdzieś na horyzoncie ośnieżonego Araratu zostanie z nami już na zawsze. Odważni będą mieli okazję skosztować haszu – narodowej potrawy Ormian. Powrót do Erywania. Po drodze odwiedzimy jeszcze malowniczą twierdzę Amberd, „fortecę w chmurach” u stóp Aragacu.

Dzień 11.

Tajemniczy wulkan Azhdahak (3597 m). Jeszcze bardziej dziko i jeszcze dalej niż na poprzedniej wycieczce. Po drodze oglądamy imponujące prehistoryczne rysunki.

Dzień 12.

Jedziemy na południe Armenii szlakiem najciekawszych pamiątek kulturowych tej części kraju. Zwiedzimy monastyr Chor Wirap ze słynnym widokiem na Ararat, bliski i daleki jednocześnie, gdyż znajdujący się po drugiej pilnie strzeżonej, nieprzekraczalnej granicy z Turcją. Zatrzymamy się również w Zorac Karer, prehistorycznym obserwatorium astronomicznym starszym niż słynne Stonehenge. Dzień zakończymy w miejscowości Goris u stóp tajemniczych skalnych piramid.

Dzień 13.

Jedziemy do Czarnego Ogrodu, nieuznawanej republiki Górskiego Karabachu. Zwiedzimy miasteczko Szuszi oraz (po krótkich formalnościach wizowych) stolicę kraju Stepanakert z symbolem kraju – pomnikiem „Tatik-Papik”. Odwiedzimy naszą zaprzyjaźnioną rodzinę z Górskiego Karabachu i będziemy mieli okazję dowiedzieć się jak wygląda życie w kraju, który oficjalnie nie istnieje i poznać historię miejsca bezpośrednio od jej świadków.

Wycieczka po najbardziej spektakularnej przyrodniczo części Arcachu i jednej z najciekawszych części wielodniowego szlaku Janapar – wąwozie Karkar z wodospadem Zontik (Parasol) oraz ruinami wsi Hunot. Nocleg w Karabachu.

Dzień 14.

Jedziemy przez Górski Karabach do Jeziora Sewan. Po drodze zobaczymy najcenniejszy, w ogóle nieznany przez turystów monastyr Dadivank – serce Karabachu oraz wykąpiemy się w gorących źródłach Zuar, w miejscu już zupełnie „na końcu geografii”.

Dzień 15-16.

Wracamy do Tbilisi. Po powrocie rozluźnimy mięśnie w słynnych tbiliskich łaźniach, a całą wyprawę świętować będziemy w iście gruzińskim stylu – ucztą i winem. Wcześnie rano ruszamy samolotem do domu.

 


Dodatkowe informacje

Cena

4100 zł

Cena Obejmuje

– Noclegi w rodzinnych pensjonatach i hotelach w pokojach dwu i trzy-osobowych. Wyższy standard w miastach, w górach – "górski"
– Wszystkie przejazdy, w tym samochodami terenowymi w górach
– Kolacja powitalna i pożegnalna w Tbilisi w prawdziwie gruzińskim stylu
– Trekking w Tuszetii ze śniadaniami, obiadokolacjami i prowiantem
– Opieka lidera wyprawy: licencjonowanego przewodnika UIMLA
– Lokalni przewodnicy
– Ubezpieczenie
– Składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Cena Nie Obejmuje

– Lot na trasie Warszawa – Tbilisi – Warszawa
– Wyżywienie (tam, gdzie jest to możliwe będziemy mieli w cenie śniadania. Oprócz tego zapewniamy pełne wyżywienie podczas trekkingu w Tuszetii oraz kolację powitalną i pożegnalną)
– Koszt wizy do Górskiego Karabachu (3000 dramów, ok. 25 zł)
– Wstępy do muzeów i obiektów historycznych
– Kąpiele w łaźniach i gorących źródłach
– Wydatki o charakterze osobistym, napoje, alkohol, suweniry
– Organizacja wycieczek fakultatywnych

Termin

3-18 lipca 2019
3 lipca spotykamy się wieczorem na lotnisku w Warszawie, 18 lipca wcześnie rano wylatujemy z powrotem

Sprzęt

– Ważny paszport oraz dokumenty
– Duży plecak ok. 80 litrów do bagażu rejestrowanego i plecak 40-45 litrów jako bagaż podręczny
– Porządne buty trekkingowe, obuwie na zmianę
– Apteczka osobista (zażywane lekarstwa, leki przeciwbólowe, leki na dolegliwości żołądkowe – np. nifuroksazyd, loperamid, plastry na otarcia np. compeed, folia NRC)
– Kurtka górska przeciwdeszczowa (np. z membraną gore-tex)
– Polar, windstopper lub inna warstwa ubioru dobra w góry
– Spodnie trekkingowe
– Krótkie spodenki
– Czapka i rękawiczki
– Strój "miejski"
– Latarka czołówka oraz zapasowe baterie
– Okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem, pomadka do ust
– Stroje kąpielowe
– Sandały lub klapki
– Podkoszulki, bielizna i skarpety na zmianę
– Kijki trekkingowe
– Stuptuty
– Lekki śpiwór
– Czapka z daszkiem lub kapelusz lub buff/chusta
– Trochę ulubionego prowiantu z Polski (batony, mieszanki studenckie)
– Przybory toaletowe
– Peleryna, nieprzemakalny pokrowiec na plecak, parasol (do miasta)
– Kserokopie paszportu i dokumentów + opakowanie, torebka saszetka na dokumenty

Na czas trwania trekkingu bagaż główny i niepotrzebne rzeczy można zostawić w hotelu/hotelowym depozycie.

Transport

Do Tbilisi i z powrotem lecimy samolotem linii LOT.
Na miejscu (Armenia, Gruzja, Karabach) korzystamy z prywatnego transportu: marszrutek oraz samochodów terenowych w górach.

Wizy i paszporty

Koniecznie trzeba zabrać ze sobą ważny paszport!
Wizę Górskiego Karabachu wyrabiamy na miejscu. Jej koszt to około 25 zł. Wizę Górskiego Karabachu można uzyskać na osobnej kartce papieru. Należy pamiętać, że jakiekolwiek ślady pobytu w Górskim Karabachu w paszporcie uniemożliwiają późniejszy wjazd na teren Azerbejdżanu.

Bezpieczeństwo

W Gruzji polscy turyści są bardzo lubiani i możemy cieszyć się szczególnymi względami. W dużych miastach oczywiście, jak wszędzie zdarzają się kradzieże kieszonkowe czy niewielkie oszustwa (np. przy cenach suwenirów), ale jest to bezpieczna część świata i przy zachowaniu zdrowego rozsądku i nie szukaniu guza jedno z najprzyjemniejszych i najbardziej gościnnych miejsc dla turystów na całym świecie.
Największym zagrożeniem w Gruzji i Armenii są dość brawurowi kierowcy i stan dróg. Z tego powodu jeździmy całą wycieczkę z doświadczonymi miejscowymi kierowcami i korzystamy z dobrze utrzymanych samochodów z ważnymi badaniami technicznymi.
Tuszetia jest bezpieczna. Mimo położenia w terenie przygranicznym z Rosją (za górami Czeczenia) nie powinniśmy doświadczyć niczego nieprzyjemnego. To górski teren, bardzo oddalony od jakichkolwiek politycznych problemów, przyjazny i lubiany przez turystów. Nie jest to ani Osetia Południowa ani Abchazja. Możemy skupić się na czerpaniu przyjemności z pięknego krajobrazu i przebywania na bezkresnych połoninach.
W górach możemy natknąć się na psy pasterskie, które są duże i dość groźne. Słuchają się pasterzy i reagują na ich komendy. Będziemy unikać wszystkich stad zwierząt. Jeśli zauważymy psa oddalamy się na bezpieczną odległość i próbujemy nawiązać kontakt z właścicielem. W najgorszym razie stosujemy metodę bycia w kupie, z plecakami chroniącymi brzuch i kijami w ręce.
Górski Karabach dla turysty również nie przedstawia większego zagrożenia. Działania wojenne mają miejsce wyłącznie na linii frontu z Azerbejdżanem, od której trzymamy się z daleka. Cały czas monitorujemy sytuację bezpieczeństwa w regionie i jeżeli dotrą do nas informację, że dzieje się coś choćby odrobinę niepokojącego zmienimy program i pójdziemy na dodatkowe górskie wycieczki w Armenii. W Karabachu musimy się liczyć z obecnością wojska i patroli, okazjonalną kontrolą dokumentów. Lokalni ludzie są jednak bardzo gościnni i pozytywnie nastawieni do turystów. Doceniają, że wybraliśmy się do ich kraju i chcą go zaprezentować z najlepszej strony z jakiej potrafią. Na miejscu znamy karabaską rodzinę Petrosjan, spotkanie z nimi będzie jedynym w swoim rodzaju doświadczeniem, podczas którego będzie można dowiedzieć się jak naprawdę wygląda życie w kraju, którego nie uznaje żadne inne państwo na całym świecie.
Wizę Górskiego Karabachu można uzyskać na osobnej kartce papieru. Należy pamiętać, że jakiekolwiek ślady pobytu w Górskim Karabachu w paszporcie uniemożliwiają późniejszy wjazd na teren Azerbejdżanu.